Brytyjscy konsumenci kupowali w październiku mniej paliwa i żywności, co spowodowało, że sprzedaż detaliczna była w ubiegłym miesiącu pod względem wolumenu najniższa od lutego 2021 roku, kiedy duża część kraju była jeszcze objęta lockdownem związanym z pandemią COVID-19, informuje BBC.
Posłuchaj

Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Sprzedaż detaliczna spadła w październiku o 0,3 proc. w porównaniu z wrześniem, podał brytyjski urząd statystyczny. Oczekiwano wzrostu o 0,3 proc. po tym jak spadła, po korekcie, o 1,1 proc. w poprzednim miesiącu. W ujęciu rocznym sprzedaż detaliczna spadła o 2,7 proc. Oczekiwano zniżki o 1,5 proc. We wrześniu spadek wynosił 1,3 proc.
– To był kolejny słaby miesiąc dla sklepów z artykułami gospodarstwa domowego i odzieżowymi, które wskazywały jako powód rosnącą presję kosztów życia, spadek liczby klientów i złą pogodę – powiedziała Heather Bovill, wicedyrektorka badań w urzędzie statystycznym.
Brytyjscy detaliści wskazują, że konsumenci coraz ostrożniej wydają pieniądze. O ile supermarkety donosiły o zwiększonej sprzedaży żywności, to odwrotny trend zanotowały sklepy specjalistyczne: mięsne i piekarnie. Sprzedaż alkoholu spadła o 4,2 proc. w październiku, a wyrobów tytoniowych o 10,4 proc.