Ma 52 lata i nie przestaje zadziwiać. Noriaki Kasai szykuje wielki powrót

Noriaki Kasai nie chce kończyć długoletniej kariery skoczka narciarskiego. Japończyk pojawił się na liście startowej zawodów Pucharu Kontynentalnego w Sapporo.

Noriaki Kasai to żywa legenda skoków narciarskich. Japoński weteran wciąż nie zamierza się poddawać i skacze w lokalnych zawodach. I to nie wszystko. Nadal potrafi zachwycać dalekimi lotami i pokonywać zdecydowanie młodszych zawodników. Wystarczy wspomnieć, że w październiku podczas Pucharu UHB przeskoczył Okurayamę w Sapporo, uzyskując 144,5 metra.

Kasai wraca do zawodów międzynarodowych

W trakcie wspomnianych lokalnych zawodów w Japonii Kasai zajął czwarte miejsce. Wówczas do trzeciego Naoki Nakamury zabrakło mu jedynie 0,1 punktu. Drugi był Ren Nikaido, a zwyciężyła największa gwiazda azjatyckich skoków – Ryoyu Kobayashi.

Teraz Kasai pojawił się na liście startowej Pucharu Kontynentalnego w Sapporo. To oznacza powrót 51-latka do imprezy rangi międzynarodowej. Ostatni raz prezentował się szerszej publiczności w poprzednim sezonie, kiedy nieoczekiwanie dwukrotnie brał udział w kwalifikacjach do konkursów Pucharu Świata. W obu przypadkach nie zdołał uzyskać przepustki do zawodów.

W weekendowych konkursach Pucharu Kontynentalnego ma wziąć udział 37 zawodników, wśród nich dwóch reprezentantów Polski – Klemens Joniak oraz Jan Habdas. Na Okurayamie odbędą się trzy konkursy – jeden w sobotę oraz dwa w niedzielę.

Liczby Kasaia mówią same za siebie

Japończyk ma na swoim koncie nie tylko liczne sukcesy, ale przede wszystkim wiele lat startów na najwyższym poziomie. Jest najstarszym zawodnikiem w historii, który zwyciężał w konkursie Pucharu Świata. Miał wówczas 42 lata i 176 dni. W cyklu zaliczył aż 502 indywidualne występy oraz 57 w drużynie.

Ponadto Kasai to trzykrotny medalista olimpijski i siedmiokrotny medalista światowego czempionatu. Dwukrotnie stawał na podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a jednym z pierwszych jego wielkich sukcesów był triumf w mistrzostwach świata w lotach. Szczególnie pamiętamy jego rywalizację z Kamilem Stochem podczas igrzysk w Soczi (rok 2014). Wówczas nasz zawodnik wyprzedził Japończyka o 1,3 pkt w zawodach na dużej skoczni.

Czytaj też:
Thurnbichler wybrał kadrę skoczków na Zakopane. Jedno miejsce zostało wolne
Czytaj też:
Będzie zwrot w sprawie kary dla skoczka? Adam Małysz komentuje

Źródło: WPROST.pl / Skijumping.pl

Previous Article

Groźny upadek w Zakopanem. Bolesny powrót skoczka do Pucharu Świata

Next Article

Takiego widoku dawno nie było. Polacy nie zawiedli w kwalifikacjach

You might be interested in …