Japońska klęska inwestowania indeksowego

PKO TFI i NN Investment Partners TFI to najwięksi gracze na polskim rynku funduszy inwestycyjnych. Są to zarazem jedyne firmy mające w ofercie produkty skoncentrowane wyłącznie na inwestycjach w spółki z kraju kwitnącej wiśni.

PKO Akcji Rynku Japońskiego to fundusz indeksowy, a więc taki, który za cel stawia sobie odzwierciedlenie zmian indeksu stanowiącego jego benchmark. Jest nim obecnie MSCI Japan, ale w latach poprzednich wzorzec opierał się na indeksach Topix i Nikkei 225. Natomiast NN (L) Japonia to fundusz aktywnie zarządzany, a więc taki, w którym dobór spółek do portfela ma po prostu zapewnić jak najlepszy wynik dla klientów.

W 2022 r. strategia aktywnego zarządzania sprawdziła się. NN (L) Japonia zarobił dla klientów 7,1 proc., co – pomijając dwa fundusze zarabiające, gdy akcje tanieją – dało mu trzecie miejsce wśród prawie 200 funduszy akcji oferowanych przez polskie TFI. Gwoli ścisłości należy jednak zaznaczyć, że polscy zarządzający nie mają wielkich zasług w wypracowaniu tego wyniku. NN (L) Japonia pieniądze polskich klientów przekazuje do funduszu NN (L) Japan Equity prowadzonego przez holenderską centralę NN Investment Partners TFI. Ta zaś samo zarządzanie aktywami swojego funduszu oddała japońskiej Nomurze.

PKO Akcji Rynku Japońskiego to również fundusz inwestujący nie tyle w akcje, co w inne fundusze. Według ostatnich dostępnych danych, 30 listopada 2022 r. trzon jego lokat stanowiły cztery ETF-y: dwa marki iShares, po jednym spod szyldów UBS i X-Trackers. W całym 2022 r. polski fundusz przysporzył swoim klientom 8,6 proc. straty.

Różnica w wyniku jakie oba fundusze akcji japońskich osiągnęły w 2022 r. wynosi więc prawie 16 pkt proc.

Wzorzec sobie, fundusz sobie

Wynik NN (L) Japonia to niewątpliwe zasługa Japończyków z Nomury, dobierających spółki do portfela funduszu zagranicznego. Ubiegłoroczne straty PKO Akcji Rynku Japońskiego w znacznej mierze tłumaczy zachowanie benchmarkowego indeksu. W 2022 r. MSCI Japan osunął się o 6,6 proc.

Fundusz indeksowy stracił przy tym 2 pkt proc. więcej od benchmarku. Różnicę nie do końca można tłumaczyć opłatą za zarządzanie. PKO Akcji Rynku Japońskiego to jeden z najtańszych funduszy akcyjnych. Gdy w 2018 r. PZU wprowadziło na rynek rodzinę funduszy inPZU z opłatą za zarządzanie wysokości 0,5 proc., PKO Akcji Rynku Japońskiego znalazł się w grupie pięciu funduszy, którym PKO TFI obniżyło opłatę za zarządzanie do 0,7 proc. Różnica miedzy wynikiem funduszu a jego benchmarkiem w 2022 r. jest więc niemal trzykrotnie większa od wysokości opłaty za zarządzanie.

Mimo wszystko rok 2022 był jednak w miarę udany dla PKO Akcji Rynku Japońskiego. W latach 2020-2021 fundusz indeksowy był gorszy od swojego benchmarku o 3,8-4 pkt proc. Różnica między stopą zwrotu funduszu a jego punktem odniesienia była więc ponad pięciokrotnie większa od opłaty za zarządzanie. Przed obniżką opłaty za zarządzanie różnice mierzone w ten sposób nie były tak duże, ale odchylenia od benchmarku bywały jeszcze większe. W 2017 r. fundusz rozjechał się z wzorcem do naśladowania o 4,4 pkt proc., a w 2016 r. aż o 8 pkt proc.

Różnica czasu ma znaczenie

Niezależnie od zmian samego benchmarku, tylko w latach 2018 i 2019 fundusz PKO TFI dotrzymywał kroku swojemu wzorcowi. W 2019 r. pobił go nawet o 0,1 pkt proc.

– Odchylenie wyniku subfunduszu PKO Akcji Rynku Japońskiego od benchmarku jest efektem wielu czynników. Wśród nich najważniejszymi są wysoka zmienność aktywów oraz walut, co wiąże się z zauważalnymi kosztami transakcyjnymi po stronie zabezpieczeń walutowych oraz ciągłego dostosowania do limitów alokacyjnych. Ponadto fundusz dokonuje inwestycji głównie w tytuły uczestnictwa funduszy zagranicznych lokujących na rynku japońskim, dla których otoczenie – szczególnie w ostatnim okresie – również było dalekie od optymalnego. Ostatnim czynnikiem jest opłata za zarządzanie. Nie można również zapominać o różnicy w godzinie wyceny naszych funduszy i ETF-ów japońskich. Przy dużej zmienności wpływ tego czynnika na wycenę ma istotne znaczenie – komentuje Michał Rabiega, wicedyrektor departamentu zarządzania aktywami PKO TFI.

Nie zawsze fundusz aktywnie zarządzany jest lepszy od konkurenta. Bywają lata odwrotne, jak np. rok 2020. Długoterminowy obraz jest jednak podobny do ubiegłorocznego.

Oba produkty zbiorowego inwestowania mają za sobą przynajmniej siedem pełnych lat funkcjonowania (fundusz NN Investment Partners TFI więcej). W okresie tych 84 miesięcy wartość jednostki PKO Akcji Rynku Japońskiego wzrosła o 11,5 proc. W tym samym czasie stopa zwrotu NN (L) Japonia sięgnęła 28 proc., mimo że od października 2018 r. opłata za zarządzanie jest w nim znacznie wyższa od stawki w funduszu PKO TFI (po ostatnich wymuszonych prawem obniżkach niemal trzykrotnie wyższa). Gdyby jednak fundusz indeksowy wiernie odzwierciedlał zachowanie swojego benchmarku, w ciągu ostatnich siedmiu lat przewyższyłby stopę zwrotu aktywnie zarządzanego konkurenta o 10 pkt proc.

Previous Article

Na GPW jest szansa na efektowny rajd

Next Article

Goldman Sachs i Morgan Stanley przejęły jedną czwartą handlu na GPW

You might be interested in …

Jakie wyniki Pekao w IV kwarale 2023 r.

Według konsensu prognoz analityków (dane Bloomberga), bank odnotował w IV kwartale 2023 r. 1,61 mld zł zysku netto. Dochód odsetkowy miał wynieść 3,05 mld zł, a wynik z prowizji i opłat 69,8,8 mln zł. Odpisy […]

Proces Idea Banku potrwa do 2032 r.?

Jak po grudzie idzie najważniejszy z toczących się obecnie procesów dotyczących afery GetBacku. Nie dotyczy on odpowiedzialności za niewypłacalność windykatora, ale nieprawidłowości przy dystrybucji przez Idea Bank (oraz podmioty współpracujące) obligacji i związanych z GetBackiem […]